14. Krakowski Półmaraton Marzanny, 19.03.2017

W niedzielę w całej Polsce wielu biegaczy startowało w biegach próbując swoich sił w nowym sezonie biegowym. Dla niektórych było to rozpoczęcie sezonu i sprawdzian czy zima została dobrze przepracowana, dla innych próba zmierzenia się po raz pierwszy z dystansem 10 km lub 21km097m.
Już po raz 14. w Krakowie został zorganizowany półmaraton Marzanny. A po raz 3. został zorganizowany bieg na dystansie 10 km. Blisko 4000 biegaczy wystartowało dla dzieci! Biegom przyświecał jeden celzebranie funduszy dla Fundacji Wspierania Kardiochirurgii Dziecięcej Schola Cordis prof. Janusza Skalskiego.
” Cel jest szczytny. Zbieramy pieniądze na sprzęt dla Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej w Krakowie. Sprzęt wymaga nieustannego odnawiania. Poza tym musimy iść za nowoczesnością – przyznał prof. Skalski.”
Zaraz po utopieniu kukły Marzanny biegacze o godzinie 11.00 wystartowali na trasie półmaratonu. Od kilku lat trasa biegnie wokół Błoń, bulwarami wiślanymi, niedaleko Wawelu, przez Stare Miasto.

To był mój pierwszy półmaraton w tym sezonie, a drugi w życiu 😉 Cieszyłam się bardzo na ten bieg. Piękna pogoda, świeciło słońce choć był bardzo silny i mroźny wiatr. Nie miałam planu na ten bieg.

Stwierdziłam, że fajnie by było zmieścić się w czasie do 2:10. Dlatego przyczepiłam się balonika 1:59 i tak przez 10km biegłam za tym fioletowym balonikiem. Udało mi się utrzymać równe tempo przez pół trasy. Uważam to za osobisty sukces. Nie potrafię jeszcze biegać długie dystanse równym tempem. Drugą część biegu trochę zwolniłam. Balonik 1:59 był jeszcze w zasięgu mojego wzroku, jednak po kolejnym punkcie odżywczym już „odleciał” 😉 A ja na spokojnie, bez szarpania tempa w punktach z wodą i bananami szłam… I cieszę się z tego. Zjadłam, napiłam się, biegłam dalej 🙂 Jednak ten silny wiatr bardzo mi przeszkadzał w biegu. Miejscami nie wiedziałam czy ja jeszcze biegnę, czy stoję w miejscu 😀 Tak, było. Nawet ostatni kilometr do mety, nie byłam w stanie przyśpieszyć, moją ścianą był wiatr. A tak bardzo przyjemnie mi się biegło, bez żadnego kryzysu, w sumie bez większego zmęczenia. I tak udało się wbiec na metę z czasem 02:05:38! Czyli o blisko 11 min lepiej niż mój wcześniejszy półmaraton. Jest życiówka, jest sukces. Czyli zima została dobrze przepracowana. Ten medal dedykuję moim dzieciom, które właśnie skończyły 3 lata i 1 rok. :*

Moje statystyki:
czas: 02:05:38
miejsce open: 2460/3183
miejsce Kobiety: 439/798
miejsce K18: 131/228

Wyniki 14. Krakowskiego Półmaratonu Marzanny

Kobiety:
1 ROSTKOWSKA ANNA 01:19:56
2 POBŁOCKA-DOBROWOLSKA KAMILA 01:23:07
3 KUCHARSKA EWA 01:23:11
4 KANTOR MARTYNA 01:23:32
5 KULKA REGINA 01:25:54
6 SZECÓWKA ANETA 01:25:58
7 SOBCZYK BARBARA 01:28:37
8 CZARNECKA LIDIA 01:29:07
9 WYLEŻAŁEK ALINA 01:30:12
10 MOSIOŁEK MONIKA 01:30:46

Mężczyźni:

1 MIELEWCZYK PIOTR 01:11:37
2 CZARNECKI RAFAŁ 01:11:40
3 KAPŁON ŁUKASZ 01:13:25
4 KLISZ TOMASZ 01:15:15
5 LUBIENIECKI MACIEJ 01:15:21
6 BIERNAWSKI PIOTR 01:15:34
7 GRZĄDZIEL DOMINIK 01:15:43
8 CZERCZAK DAMIAN 01:15:49
9 CZYŻ GRZEGORZ 01:15:54
10 CHLEBDA ŁUKASZ 01:16:53

źródło: STS-timing

A na sobie miałam komplet od Nessi Sportswear, buty Asics, zegarek Garmin 230.

Marzanna zatopiona, półmaraton przebiegnięty, WIOSNO przybywaj!!!
Pozdrawiam,
Magda Nowak
biegająca blogerka modowa

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

2 thoughts on “14. Krakowski Półmaraton Marzanny, 19.03.2017

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.